Dym papierosowy szkodzi każdemu. Bierni palacze są również mocno narażeni!

„Nie palę, to nic mi nie grozi” – tak często wypowiadają się bierni palacze. Tymczasem jest trochę inaczej. Znajdujące się w powietrzu i na powierzchniach cząsteczki nikotyny, mogą mocno szkodzić. Bawiące się na dywanie dzieci są szczególnie narażone na kontakt z niebezpiecznymi substancjami, nie tylko z kurzem.

Czym grozi palenie i wdychanie dymu papierosowego z „drugiej ręki”?

Można powiedzieć, że przebywanie w pomieszczeniach czy na powietrzu przy osobie palącej jest tak samo niebezpieczne, jak dla palacza. Nikotyna kryje w sobie około 4 tys. szkodliwych związków, które powodują infekcje układu oddechowego człowieka. Nie tylko gardło, nos, ale też płuca stają się zagrożone. Co więcej, bierni palacze, wdychając opary nikotynowe, mogą doznać łzawienia oczu i zawrotów głowy. Pojawia się też męczliwość, problemy z koncentracją i osłabienie psychiczne. Dym papierosowy jest bardzo niebezpieczny dla kobiet w ciąży i matek karmiących. Możliwe są poronienia, uszkodzenia płodu i inne zdrowotne następstwa kontaktu z dymem papierosowym. Oczywiście mocniej narażone są kobiety palące, ale też bierne palaczki są zagrożone.

Problemy z zatokami to również częsty problem osób wdychających dym tytoniowy

Osoby borykające się ze stanem zapalnym zatok czy alergią niekoniecznie muszą mieć kontakt z patogenem. Nie tylko wirusy, bakterie czy grzyby prowadzą do zapalenia zatok i innych problemów związanych z górnymi drogami oddechowymi. Dym papierosowy podrażnia i uszkadza rzęski nabłonka znajdujące się w jamie nosowej i pojawia się zapalenie. Osoby palące lub przebywające często w pomieszczeniach, gdzie znajdują się palacze, powinny zastosować większą profilaktykę. Jeśli z różnych przyczyn nie mogą całkowicie się odizolować od osób palących, wtedy warto wspomagać się inhalacjami. Można wykonywać je na bazie ziół rozkurczających, przeciwzapalnych oraz olejków eterycznych i soli fizjologicznej. Można też zażywać leki takie jak bromeran, bromelain czy rutozyd, które udrażniają kanały nosowe, pomagając pozbyć się szybciej dolegliwości.

Problemy skórne i nie tylko – „twarz palacza” – to jest fakt!

Osoba paląca papierosy może mieć także poszarzałą twarz. Dzieje się tak dlatego, że podczas palenia naczynia krwionośne obkurczają się nawet przez 90 minut. Wtedy następuje spadek produkcji kolagenu i włókien elestynowych, co powoduje niedotlenienie skóry, a w następstwie szarzenie. Nikotyna wpływa też negatywnie na produkcję estrogenu, dlatego skóra wysusza się i powstają zmarszczki.

Jak widać, palenie papierosów, nie tylko czynne, jest bardzo niebezpieczne. To tylko niewielka część z następstw, które mogą wyniknąć z palenia. Osoby uzależnione mają do wyboru wiele różnych środków zapobiegających nałogowi. Nie każdemu pomogą od razu, ale zawsze warto próbować.